Pomoc Polinesian Noni w chorobach układu kostno-stawowego - historie pacjentów cz. I

Opracowanie i konsultacja:  mgr Renata Zarzycka>>

.1    2    3

Pan Lucjan od lat cierpiał na bóle kręgosłupa i stawów, które nie pozwalały mu się poruszać swobodnie. Przykurczony wykonywał swoja prace jako magazynier. Jako zaopatrzeniowiec, często musiał odbywać długie trasy w Polskę. Podczas kilku godzin jazdy zawsze potrzebował zrobić 5-6 przystanków na rozruszanie kości i bolesnego kręgosłupa.
Po niecałym miesiącu stosowania Polinesian Noni (wraz ze Strong Bones), Pan Lucjan wybrał się znowu w długą trasę.  Był bardzo zdziwiony, kiedy dojechał wprost na miejsce bez potrzeby robienia przerwy na rozruszanie kości i kręgosłupa. Teraz wszystkim znajomym prezentuje liczne przysiady, aby udowodnić, iż z prawie człowieka kalekiego, dzięki Polinesian Noni może dziś zrobić wszystko - nawet "góry przenosić". Jest gorącym propagatorem produktów CaliVita i pomaga innym ludziom w potrzebie.

.
*   *   *

Pewna pacjentka od trzydziestu lat miała problemy z artretyzmem. Przez cały czas odczuwała mocne bóle i popadła z tego powodu w depresję. W dalszym etapie przeszła trzy razy atak serca. Żaden lekarz nie potrafił jej pomóc, szczególnie jeśli chodzi o bóle. Środki farmaceutyczne słabo działały a w dodatku doprowadziły pacjentkę do zwolnienia pracy trzustki w wyniku czego, wystąpiły objawy cukrzycy. Pacjentka ta straciła wszelką nadzieję i popadła w depresję.
Pewnego dnia jej siostra była na spotkaniu informacyjnym u znajomych. Dowiedziała się od prowadzącego to spotkanie, jak może pomóc cierpiącej siostrze - pacjentce. Opowiedziała jej o Noni. Nie mając niczego już do stracenia, chora siostra postanowiła złapać się tej ostatniej "deski ratunku".
Już po trzech dniach mogła znowu zasnąć bez środków farmakologicznych. Z dnia na dzień czuła się silniejsza, a po około dwóch miesiącach była jak "nowo narodzona". Dręczące ją od ponad 30 lat bóle ustąpiły bez jakichkolwiek syntetycznych środków przeciwbólowych i innych leków. Poprawiła się praca serca, uregulowały wypróżnienia i unormował się poziom cukru we krwi. Dziś może znowu żyć normalnie. Stosuje profilaktykę Polinesian Noni i dietę zgodną z grupą krwi. Aby uzyskać dobre rezultaty, trzeba zażywać 2 do 4 miarek (30ml) soku z Noni dziennie.

"Zaczęłam  picie  soku  noni  w  listopadzie  2002.  Poszukiwałam  czegoś,  co by mi pomogło na artretyzm w kolanach. Często dostawałam  takiego  ataku  bólu,  że  siedziałam  z   kolanami  zgiętymi  pod  sobą, później potrzebowałam pomocy by móc je wyprostować  aby  wstać!  Wieczorem  próbowałam  szybko  zasnąć  zanim  nastąpi  ból.  Każdej nocy wstawałam aby wziąć aspirynę  albo  środek  przeciwbólowy.  Budziłam  się  także  z  powodu  bólu  i  pieczenia goleni. Po dwóch latach artretyzmu dającego mi taki dyskomfort, chciałam się zdecydować na transplantację kolana. Moja siostra powiedziała mi bym spróbowała sok  noni.  Zamówiłam  go  i  rozpoczęłam  picie  jednej uncji dziennie. Po dziesięciu dniach picia soku noni obudziłam się rano zdziwiona   "Hej
Nie musiałam wstawać w środku nocy aby zażyć środek przeciwbólowy!''  Niedowierzając,  piłam mój sok noni nadal.  I boom...    znowu spałam jak skała przez całą noc! Od tego czasu przesypiam każdą noc. A uczucie pieczenia???
Powiększyłam dawkę soku noni do 3 uncji rano i 1-2 uncji wieczorem i pieczenie goleni przeszło także do historii. Do dziś nie wiem co było przyczyną pieczenia, ale najważniejsze że przeszło. TAK!!!" 
Bonita., USA 11 listopad 2002 

 Zobacz też co sprawia, że noni pomaga w bólu 

1    2    3
Wyślij link do Noni znajomemu/znajomej