|
"Nie
przypuszczałam, że w tak bezpieczny sposób mogę pomóc mojemu
synkowi"
Kuba
urodził się 15 sierpnia 2000 r. W okresie niemowlęcym
przechodził kolkę jelitową i miał uporczywe problemy z
zaparciami. Poza tym był dzieckiem pogodnym, nie chorował,
rozwijał się bardzo dobrze. Tak było do ukończenia przez
Kubusia 1,5 roku.
Pewnego razu po spacerze Kuba zagorączkował. Nigdy wcześniej
nic takiego nam się nie zdarzyło. Po podaniu leków
przeciwgorączkowych na chwilę gorączka ustąpiła, a zaraz potem
dziecko było prawie nieprzytomne.
Lekarz przepisał antybiotyk, stwierdził ostre zapalenie
gardła. Wydało mi się to bardzo dziwne, ponieważ oprócz tej
gorączki, żadnych objawów choroby nie było, żadnych!!!
Jako
młoda i niedoświadczona mama, bałam się zignorować zaleceń
lekarza i nie do końca przekonana o jego słuszności podałam
Kubie ten "antybiotyk na gardło". Jeszcze tej samem nocy Kubuś
gorączkował ponad 40 stopni.
Nie wiem jak ten incydent wpłynął na dalsze zdrowie Kuby, nie
potrafię tego realnie ocenić, jednak wiem, że od tej pory Kuba
chorował na gardło średnio co dwa miesiące.
Doszły do tego zaparcia, które stawały się coraz bardziej
uporczywe, dziecko przechodziło koszmary przy oddawaniu stolca
np. po dwóch, trzech dniach.
Równolegle Kuba zaczął się powoli wycofywać prawie ze
wszystkich sfer życia - stracił zainteresowanie dziećmi,
zabawkami i zabawą. Stawał się coraz bardziej nieobecny, jakby
coraz mniej rozumiał. Wyraźnie zanikał jego kontakt z nami,
odpychał nas, zaprzestawał posługiwania się mową, która nawet
nie zdążyła się jeszcze rozwinąć. Zaczął odmawiać pożywienia,
w końcu jego dieta stała się tak uboga, że bałam się o jego
zdrowie. Zasypianie i budzenie się było koszmarem, sen też był
bardzo niespokojny. Kiedy się zdenerwował nie potrafił się
bardzo długo uspokoić.
Zawsze dbałam aby Kuba miał fachową opiekę lekarską.
Informowałam lekarzy o swoich spostrzeżeniach i niepokojach.
Lekarze nic w tej sprawie nie potrafili pomóc. W wieku prawie
4 lat Kuba został zdiagnozowany jako dziecko z zaburzeniami
autystycznymi. Miał poważną infekcję candidą.
Samodzielną
walkę o Kubusia rozpoczęliśmy w lipcu 2004 r. Od tej chwili
osiągnęliśmy bardzo dużo. Bezcenne okazały się dla nas
produkty CF/CV, na które trafiłam przypadkowo szukając
rozpaczliwie sposobów na pomoc Kubusiowi po Internecie.
Wtedy trafiłam na strony w Internecie o autyzmie i opisywane
tam produkty CaliVita przez
Państwa Zarzyckich.
Zaczęłam podawać Kubie
Polinesian Noni codziennie 2 razy po 15 ml.
Do tego
ImmunAid ,
Garlic
Caps i oczywiście
AC
Zymes.
Po kilku miesiącach, przeprowadziliśmy Kubie kurację
oczyszczającą
PARAPROTEX.
Zmiany zauważyłam bardzo szybko. Już w pierwszych tygodniach.
Kuba bardzo się zmieniał. Zaczął reagować na imię, na proste
polecenia, szybko nabywał nowe umiejętności. Zainteresował się
komputerem, grami, w których teraz nas prześciga. Lubi jak
czytamy mu bajki, mamy z nim świetny kontakt. Bardzo ładnie
zasypia, a jego sen jest spokojny i zdrowy. Budzi się z
uśmiechem na twarzy, chętnie i długo baraszkuje z nami na
łóżku. Najważniejsze dla nas jest jednak to, że przestał
chorować.
Od siedmiu miesięcy - od kiedy podajemy produkty CaliVita -
nie dostał żadnego antybiotyku. Zaczął uczęszczać do
przedszkola.
Dwa razy poprosiłam o pomoc lekarza o interwencję, ale okazało
się że nie była potrzebna.
Kiedy zauważam, że coś jest nie tak, że Kubę atakuje jakaś
infekcja po prostu zwiększam na kilka dni suplementy z CF/CV i
jest dobrze. Nawet jeśli zdarzy mu się katar, to mija po dwóch
dniach, bez obciążenia organizmu. Nawet wtedy nie traci
apetytu i śpi spokojnie.
Nie przypuszczałam, że w tak bezpieczny sposób można pomóc
dziecku, podczas, gdy medycyna tradycyjna nie przynosiła
pożądanych efektów. Od czasu, kiedy podjęłam walkę o Kubusia
zaczęłam dużo czytać na temat zdrowego odżywiania, naturalnych
sposobów wspomagania zdrowia. Ciągle się uczę i dochodzę do
wniosku, że ta świadomość jest mi potrzebna jeśli chcę, żeby
moje dziecko było zdrowe, żebym mogła uchronić go przed
strasznymi chorobami XXI wieku. Bardzo się ich boję, a jeszcze
bardziej tego, że moje dziecko mogłoby tak cierpieć.
Teraz jestem spokojna, bo wiem gdzie szukać pomocy, jak mu
pomagać. Apteki omijam z daleka, prawie w ogóle do nich nie
zaglądam.
W obecnej chwili Kuba pije
OCEAN 21, podaję mu jeszcze
Omega 3 , Wit.
C
500,
AC
Zymes,
Protect 4 Life i
Nopalin.
Wiem jedno - sukces z preparatami można odnieść na pewno, a
dowodem na to jest Kubuś - pomogły mu produkty CaliVita, o
których wcześniej pisałam.
Tutaj potrzebna jest konsekwencja, wiara i wytrwałość, czego
wszystkim z całego serca życzę!
---
Justyna Walas, Kielce

 |
Jedno na 150 dzieci w USA rodzi się z autyzmem. Ten
wskaźnik stale rośnie. Matki autystycznych dzieci były
narażone na działanie wielu produktów chemicznych obecnych
w naszym środowisku. Wiemy na przykład, że pitocin,
czyli syntetyczna oksytocyna ("hormon szczęścia"),
która przyspiesza poród, może powodować autyzm.
Talidomid, to środek przeciwko mdłościom podczas
ciąży, po którym dużo częściej rodziły się dzieci z
deformacjami lub z zanikiem kończyn, a duży odsetek
urodzonych dzieci dotknięty był autyzmem. Również same
kobiety chore na astmę lub artretyzm, bądź choroby autoimmunoagresywne (ogromna lista chorób) wytwarzają
antyciała, które aż w 20 procentach
przypadków atakują mózg płodu. Ciekawostką jest też
fakt, iż ultradźwięki pozwalające uzyskać obraz płodu,
mają niekorzystny wpływ na rozwój mózgu. Więcej na ten
temat -
dalej >> |
TUTAJ
JEST RECEPTA DLA CIEBIE - MOŻESZ Z NIEJ SKORZYSTAĆ 
Jak zamówić suplementy bez marży czyli taniej:
http://www.noni.com.pl/klubowicz.html
Cennik:
http://www.zarzyccy.pl/cennik.html
I
1
I
2
I
3
I
4
I I 5
I
6 I
|
|
|