|
"Dzień
dobry Pani Reniu. Na wstępie mojego @ pragnę Panią bardzo
serdecznie pozdrowić i podziękować za wszelkie rady i
sugestie, jakie od Pani do tej pory otrzymałam. Pisałam
zawsze o poradę w czyimś imieniu, ale dzisiaj chce napisać
o dwóch sprawach, po pierwsze o moim synku Adrianie. W sobotę
(22.05.2004) zrobiłam kontrolne badania krwi (po roku czasu)
i ogromnie dziękuje Bogu i Pani, ponieważ wyniki są bardzo
dobre, nie ma leukocytów pobudzonych, niedojrzałych, a
leukocytoza wynosi 8.6, a miał 14 -16 (bez większych
przyczyn).
Wiem, że to tylko Polinesian Noni (ponieważ tylko go pił)
mu pomogło i oczyściło. Tak ogromnie się cieszę, ma teraz
najlepsze wyniki od urodzenia. Dziękuję jeszcze raz za
wszelkie informacje.
Bardzo Pani dziękuję..."
Renata
S. - Kozienice, maj 2004 (poniżej ciąg dalszy
historii Adrianka)
Sok z Noni
wzmocnił osłabiony system odpornościowy mojego synka.
Z natury jestem osobą nieśmiałą i trudno, było mi zdecydować
się, zanim postanowiłam napisać kilka stów. Pomyślałam jednak,
że może moje doświadczenia pomogą kiedyś jakiejś
niezdecydowanej osobie w sięgnięciu po najlepsze preparaty
pochodzenia naturalnego, jakie kiedykolwiek poznałam. Moja
przygoda z produktami CY/CF rozpoczęta się w grudniu 2003 r. Do
poszukiwania naturalnych sposobów ochrony zdrowia skłoniła
mnie choroba synka. Przez okres czterech lat żaden z lekarzy
nie wiedział, dlaczego dziecko ma znacznie podwyższoną
leukocytozę (liczbę białych krwinek), podczas gdy pozostałe
parametry elementów morfotycznych krwi pozostawały w normie.
Dziecko rozwijało się prawidłowo, choć często zapadało na
infekcje górnych dróg oddechowych. Ciągłe stosowanie
antybiotyków zmniejszało jeszcze bardziej odporność jego
organizmu. W celu obserwacji leukocytozy, lekarze zalecili
wykonywanie dwa razy w miesiącu badań kontrolnych krwi, żeby
czegoś nie przegapić. Cała ta sytuacja była dla mojego synka i
całej rodziny ogromnie stresująca. Pomyślałam sobie, że tak
dalej być nie może. Trzeba działać! W grudniu 2003 roku,
serwując po Internecie, natknęłam się na wiadomości o
preparacie noni. Nie zastanawiając się, zadzwoniłam do
Pani Renaty Zarzyckiej - Menadżera CaliVita Intemational, od której otrzymałam
wyczerpujące informacje na temat tego cudownego soku i innych
wspaniałych preparatów CaliVita (m.in.
Garlic Caps,
C 1000/ C 500,
Omega 3 - wzmocniona witaminą E,
Bee Power,
Strong Bones 100). Od
razu wypełniłam
Kartę Zgłoszenia i jeszcze tego samego dnia
zamówiłam wspomniane preparaty. Po trzech miesiącach
stosowania Polineslan Noni Liquid w dawce: 2 x 30 ml, Garlic
Caps with Extra Parsley: 3x1 kaps i Omega-3 Oil: l kapsułka co
drugi dzień, zrobiłam synkowi kontrolne badania krwi. Okazało
się, ku zdumieniu całej mojej rodziny, lekarza rodzinnego i
pani mikrobiolog, że po raz pierwszy od czterech lat wyniki
badań krwi, z uwzględnieniem wskaźnika leukocytozy (WBC -
7000, a bywało WBC - 24 000; 16 000), są prawidłowe! Wierzę,
że właśnie podawanie tych preparatów, a w szczególności soku z
noni, pomogło mojemu synkowi wzmocnić osłabiony antybiotykami
system odpornościowy. Od tamtej pory, cała moja rodzina
regularnie przyjmuje sok z noni i inne wspaniałe preparaty CF/CV.
Renata Stasiak, Kozienice - list ten
przekazaliśmy za zgodą Pani Reni do druku i ukazał się jako
artykuł w CaliNews Styczeń 2005.
Pani Renata Stasiak od tej pory pomogła wielu innym osobom.
*
* *
Leczyłem się z powodu ataków kaszlu i
duszności które wynikały z zapalenia oskrzeli. Przez długi
okres czasu otrzymywałem antybiotyki. Badania laboratoryjne
wykonane jedenaście lat temu wykazały ostatecznie
przewlekłą limfatyczną białaczkę z poważnym zgrubieniem
węzłów chłonnych w pobliżu gardła, ramion i pachwiny. Moje
gardło mniej więcej podwoiło swą średnicę, a zgrubienie
powodowało wielką trudność w przełykaniu i suchym kaszlu.
Także kostki i pachwina były bardzo obrzmiałe. Lekarze
poinformowali mnie, że ten typ białaczki nie można
było leczyć ani chemoterapią ani radiacją. Od 15 lat
miałem także dnę moczanową z kryształkami kwasu moczowego
i wysokie ciśnienie krwi. Zarówno dna jak i
nadciśnienie były leczone przepisywanymi lekami.
Dzięki kuzynowi mojej żony, od lipca
2000 zacząłem pić około 60 ml dziennie soku noni w
pierwszym tygodniu następnie zwiększając dawkę.
Bardzo szybko po rozpoczęciu picia soku noni, moje ciśnienie
krwi poprawiło się tak, że mogłem zrezygnować z pigułek.
Zgrubienie węzłów chłonnych zmniejszyło się niemal zupełnie,
moje ogólne samopoczucie bardzo się poprawiło. Czułem się na
powrót zdolny do życia i od tej pory nie miałem żadnych ataków
dny moczanowej. Przez tę zmianę moje życie ma zupełnie nową
jakość . Jestem dozgonnie wdzięczny Bogu za dar noni. On dał
mi nowe życie.
Franz B., GER październik 2000
* *
*
Podawanie
Polinesian NONI i Ocean21 przynoszą świetne efekty w leczeniu
białaczki u dzieci
W celu ochrony interesu
dziecka i rodziców, imiona i miejscowości na stronie zostały zmienione
Od
20 stycznia 2006 jego
poziom hemoglobiny (Hgb) nigdy nie spadł poniżej 11
g/dl, a często wynosił więcej niż 13. Oprócz Ocean21 przez
jakiś czas dostawał erytropoetynę (EPO) w zastrzykach. Jest to
hormon pobudzający produkcję czerwonych krwinek. Gdy poziom
Hgb przekroczył 12 zrobiliśmy przerwę. Od 12.03.06 znów
dostaje EPO (w dawkach o połowę niższych) z uwagi na to, że w
ostatnim protokole leczenia dostaje te same cytostatyki, które
dostawał w I protokole i chcemy zapobiec drastycznemu spadkowi
hemoglobiny, krwinek czerwonych i płytek krwi (ich wzrost jest
„ubocznym” skutkiem stosowania EPO).
Przed
podaniem chemii w tym ostatnim protokole, tj. 03.04.06 poziom
Hgb wynosił 13,5 g/dl , a po chemii 11.04.06 spadł
i osiągnął już tylko 11,3 (dostał chemię 3 razy). A więc
skutki uboczne są, ale jak na razie słabsze niż w tym
pierwszym protokole leczenia. Sądzę, że 5,5 m-ca
podawania mu Polinesian Noni i 4 m-ce – Ocean21 przynoszą
świetne efekty!
Poziom
białych krwinek podczas całego leczenia, które odpowiadają
za odporność nie spadł u niego poniżej 1,3 G/l, a
często wynosił ponad 5G/l!
Teraz po ostatniej chemii poziom białych krwinek wyniósł: 2,4.
U dzieci w czasie chemioterapii zazwyczaj wynosi od 0 do 1
G/l i to przeważnie bliżej tej dolnej granicy, przez co są
wyjątkowo narażone na różne zakażenia (zapalenia i grzybice
płuc, błon śluzowych, sepsa itp.).
Filip nie miał nawet najmniejszej infekcji. Dwa razy pojawiła
się u niego podwyższona temperatura (do 38,2) jako reakcja na
chemię i nie trwało to dłużej niż kilka godzin.
Leczenie
Filipka jest realizowane zgodnie z planem, bez żadnych przerw,
które u innych dzieci występują bardzo często. Na oddział
Filipek wchodzi z piłką, żeby potem grać z tatą w Sali zabaw. Po
korytarzu jeździ na swoim 3-kołowym rowerku, który ma swój
„garaż” w pomieszczeniu gospodarczym i jak wracamy do domu, to
korzystają z niego inne dzieci.
W
przerwach między podawaniem leków Filipek spędza mnóstwo czasu
na świeżym powietrzu. Gra z tatą na stadionie w piłkę nożną.
Często jeździmy z nim do salonu zabaw dla dzieci. Ma apetyt.
Ostatnio w niedzielę zjadł 3 kiełbaski upieczone nad ogniskiem
(ze skórą i musztardąJ)..."
Iza - fragment listu z dnia April
12, 2006 10:03 PM
Sent: Thursday, May 18, 2006 8:48 PM Subject: RE:
Jeszcze raz podziękowania
"Mam nadzieję, Panie Piotrze, że najgorsze już za nami.
Oczywiście, Filipek dalej będzie pił Noni i Ocean21 w mniejszych
dawkach. Myślę, że 1 raz dziennie po 30 ml powinno wystarczyć.
Jak Pan sądzi?
Tak, jak Pan napisał, pomagamy innym rodzicom. Między
innymi dzięki temu "Piotruś" leczony w Katowicach na neuroblastomę przetrwał trzy serie megachemii przygotowujące
go do przeszczepu. Noni zaczął pić pod koniec stycznia gdy
lekarze nie dawali mu szans, bo był to nawrót choroby a
organizm nie reagował na chemię. Już kilka dni po tym po raz
pierwszy lekarze nie mieli problemu z pobraniem mu szpiku.
Teraz jest leczony izotopami i już wkrótce będzie miał
przeszczep w Poznaniu. W naszym szpitalu jest też malutka 8
m-czna dziewczynka, chora na mięsaka. Od jakiegoś miesiąca
dostaje Ocean21. Jej mama po rozmowie z nami chciała podawać
Noni, ale małej nie smakowało, więc zaproponowaliśmy Ocean21.
Weronika pije i też dobrze znosi leczenie. Od jutra też
kolejny mały pacjent zacznie pić Noni – 8-letni chłopiec też
chory na neuroblastoma IV stopnia. Lekarze dają mu ok. 40%
szans, ale jego mama też jest zdecydowana podawać mu Noni. W
szpitalu wszyscy – i lekarze i rodzice nie mogą się nadziwić,
że FILIP tak szybko przeszedł to leczenie.
Minęło niecałe 7 miesięcy od rozpoczęcia. Inne dzieci mają
często nieplanowane przerwy z powodu infekcji, zakażeń i
innych powikłań po chemii. Oczywiście, inni rodzice wiedzą, że
to dzięki temu, co mu dodatkowo podajemy. Lekarze pewnie też,
ale głośno tego nie powiedzą. Myślę, że przetarliśmy trochę
szlaki innym rodzicom i że będą mieli więcej odwagi, żeby coś
więcej robić niż tylko bezkrytycznie ufać lekarzom.
Pozdrawiam. - IZA
Sent: Friday, June 02, 2006
8:07 AM Subject: pozdrowienia i prośba o opinię
"Panie
Piotrze, 06.06.06 Filipek rozpocznie leczenie podtrzymujące,
które ma polegać na tym, że przez 1,5 roku będzie brał
„chemię” w tabletkach (6-merkaptopurynę i metotreksat). To
jest wersja oficjalna, bo tak naprawdę nie będziemy mu jej
podawać. Nie widzę żadnego uzasadnienia w truciu organizmu i
hamowaniu systemu immunologicznego, żeby zapobiec ewentualnemu
nawrotowi choroby. Zresztą, wielu leków, które były zalecone
już od połowy leczenia i tak Filipkowi nie dawaliśmy. Na
przykład: Biseptol, flukonazol*, sterydy, 6-merkaptopuryna. Dwa
pierwsze podaje się dzieciom w profilaktyce przeciwgrzybiczej
i przeciwbakteryjnej a pozostałe to typowe leczenie białaczki
zgodnie z programem. Niestety, z chemii dożylnej nie mogliśmy
zrezygnować.
Pomyślałam o tym, żeby teraz podawać mu:
30 ml Polinesian Noni sok
liofilizowany (owoc morinda),
30 ml Ocean21
(algi)
i włączyć jeszcze
Zenthonic (mangostan) – też 30 ml dziennie. Co Pan na
to?
Pozdrawiamy - "IZA"
Sent: Tuesday, October 17, 2006 4:24
PM
Dzień
dobry, Panie Piotrze
Dawno się nie odzywałam, ale wszystko u nas w porządku. Filip
się czuje rewelacyjnie.
Wyniki Filip też super. Jak zaczęłam mu dawać
Spirulinę Max 3 x 2 tabletki to hemoglobina
przekroczyła 14 więc zmniejszyłam dawkę do 2 razy po 2
tabletki. Teraz ma hemoglobinę między 13 a 14.
To już 5 miesięcy, jak zakończyliśmy leczenie szpitalne.
Wprawdzie od czerwca jeździliśmy jeszcze raz w miesiącu do
szpitala na podanie chemii do płynu mózgowo-rdzeniowego.
Ostatnia punkcja była 13.10.2006.
Przed tą wizytą mąż zadzwonił do szpitala i rozmawiał z
lekarzem, żeby przypomnieć, że przyjeżdżamy i podać wyniki.
Gdy lekarz usłyszał, jakie są to powiedział: „albo nie
dajecie mu chemii albo trzeba zwiększyć dawki leków”. (od
autorów - po chemii wyniki powinny być złe)
Marek (tato Filipa) nic nie odpowiedział na co lekarz: „No
Panie Marku, tak szczerze? Bo my też mamy Internet i czytamy.”
Marek powiedział tylko: „W piątek będziemy w szpitalu to
pogadamy”. No i przyjechaliśmy.
Pan doktor badał Filipka bardzo dokładnie, ale nic nie
znalazł.:) I nic nie wspomniał na temat wyników
Filipka ani też o tym, czy podajemy mu chemię
podtrzymującą, czy nie.
Pozdrawiam gorąco - "Iza"
Przeczytaj więcej na temat
choroby - nauroblastoma - i jej leczenia u
"Piotrusia" >>>
*
* *
Sent:
Wednesday, June 13, 2007 2:38 PM
Witam,
Panie PiotrzeJ,
Nie wiem
czy zwrócił Pan uwagę na informację dot. prof. Religi podaną
dziś w Onecie:
„W
trakcie operacji usunięto wszystkie komórki nowotworowe.
Nie ma bezpośrednich wskazań do
chemioterapii, ale można ją zastosować profilaktycznie.
Jednak jej efekty tylko nieznacznie
zwiększają szanse wyleczenia.
- Na razie postanowiłem unikać stresu. Zastanawiam się, choć
bardziej skłaniam się do tego, żeby nie robić żadnych
dodatkowych zabiegów. Decyzję podejmę w ciągu dwóch tygodni -
mówi. - Jako lekarz wiem - dodaje Zbigniew Religa - że
teraz najważniejsze jest dla mnie odbudowanie systemu
immunologicznego. Chcę dać możliwość temu mojemu własnemu
wojsku, które jest we mnie, by samo zwalczyło chorobę.
Potrzebne mi są dwa tygodnie absolutnego spokoju.”
W materiale
filmowym TVN24 jest jego wypowiedź:
Zbigniew Religa
- nie jest przekonany czy dla 5%
warto narażać się na istotne powikłania
związane z chemioterapią. O
tyle procent chemioterapia w jego przypadku zwiększa odległe
szanse przeżycia.
Bardzo
ciekawe, prawda??? Lekarze wiedzą jak ważny jest silny
układ immunologiczny, ale nic nie mówią o tym pacjentom.
Gdy chodzi o ich zdrowie to wtedy od razu widać „zalety”
medycyny konwencjonalnej i chemioterapii.
U nas
wszystko w porządku. Filip czuje się świetnie. Pod koniec maja
minął rok od zakończenia leczenia szpitalnego. Ostatnio
spędziłam z nim 4 dni nad morzem. Tabletki (spirulina, C1000,
Garlic Caps, Strong Bones) i Noni grzecznie łyka.:)
Pozdrawiam
serdecznie Pana i Panią RenatęJ
Iza,
June 13, 2007 2:38 PM
Ksantony
owocu MANGOSTAN zawarte z naturalnym produkcie ZENTHONIC,
wykazały silne wstrzymanie skutki białaczki!
Naukowcy
Institute International Gifu Biotechnology, 1 - 1 Naka -
Fudogaoka, Kakamigahara, Gifu 504-0838, Japan,
przeegzaminowali skutki sześciu
ksantonów z owocni owocu Garcinia mangostana -
mangostana Garcinia, na zahamowanie wzrostu
komórki - linia ludzkiej komórki białaczki HL60.
Wszystkie ksantony pokazały silny wzrost
wstrzymujący skutki białaczki!
Między nimi, alfa - mangostin pokazał kompletne zahamowanie o
10 microM przez wprowadzenie eliminacji chorych komórek.
Więcej na temat ZENTHONIC tutaj
a od czerwca 2006 bogactwo informacji w najnowszym serwisie
poświęconym owocowi Mangostan Garcinia -
www.mangostan.pl
Chemioterapia
- "medyczna rosyjska ruletka"
"Chemioterapia
w przypadkach białaczki u dzieci i choroby
Hodgkina (ziarnica złośliwa) stanowi typowy przykład
jedynie pozornego sukcesu ortodoksyjnej terapii antyrakowej.
Prowadzone obecnie kolejne długoterminowe badania dowodzą, że
w późniejszym okresie u takich dzieci powstaje 18 razy więcej
wtórnych złośliwych guzów. Co gorsze, u dziewczynek występuje
75 krotny wzrost ryzyka (7500%) zachorowania na raka piersi w
wieku około 40 lat. Głównym problemem wydaje się być rozwój
głębokich lub układowych infekcji bakterią
Candida albicans (bielnik biały) wkrótce po rozpoczęciu
chemioterapii. Jeśli ta infekcja nie jest odpowiednio leczona,
następuje pogorszenie lub jest bardzo prawdopodobne
wystąpienie w przyszłości problemów ze zdrowiem".
Więcej >>>
|
 |
W USA w 1960 r. dwóch wirusologów odkryło w obu
stosowanych szczepionkach przeciwko polio wirusa SV40, który
powodował raka u zwierząt, jak również zmieniał ludzkie
komórki. Miliony dzieci otrzymały te szczepionki. (Medical
Journal of Australia, 17/3/1973 s. 555)
"Szczepienie
- przyjaciel czy wróg?" -
artykuł Health Science 07/08, 1983 r. - prof. L.C.
Vincent, gdzie m.in. oznajmił:
"(...) Wszelkie
szczepienia powodują efekt wprowadzania trzech wartości krwi w
strefę charakterystyczna dla raka i białaczki. (...)
Szczepionki wytwarzają skłonność do zachorowań na raka i
białaczkę."
Prof. Leon Grigorski z ateńskiego Wydziału
Medycyny oświadczył:
"Sami wywołujemy choroby i sami zmierzamy w kierunku
masowych zachorowań na raka oraz uszkodzeń mózgu poprzez
używanie szczepionek"
Dr Carlton Frederick, znany amerykański dietetyk:
"W przypadku dzieci ryzyko szczepień jest o wiele
większe niż ewentualne korzyści z niego płynące." |
Dr Block: "W
końcu zamieniliśmy coś, co zwykle jest relatywnie drobną
chorobą, na istotnie poważną chorobę. Zamiast samemu wziąć
odpowiedzialność za nasz system odpornościowy, próbujemy
rozwiązać każdy problem, wstrzykując szczepionkę. Drażnimy
przez to nasze ciało, czyniąc z siebie coraz bardziej chory i
zagrożony gatunek. W ten sposób stajemy się chodzącymi
"bombami zegarowymi".
Ida Honorof w swej książce "Przemilczane
zagrożenia" pisze:
"Szkody poniesione przez dzieci szczepione przeciw polio są
doskonale udokumentowane... śmierć i paraliż z powodu obydwu
szczepionek Salka i Sabina."
Dr F. Klenner, Polio
Researcher, USA:
"Wiele jest głosów twierdzących, że
szczepionki Salka I Sabina przeciwko polio, produkowane z
małpich nerek, są bezpośrednio odpowiedzialne za główny wzrost
białaczki w USA."
Dr R. Mendelsohn, pediatra
i autor książki (Jak wychować zdrowe dziecko na przekór
twojemu doktorowi):
"Największym zagrożeniem dziecięcych
chorób zakaźnych są kłamstwa, że niebezpieczne i nieefektywne
masowe szczepienia mogą zabezpieczyć przed tymi chorobami."
Dr W.C. Douglas (Cutting
Edge, May 1990):
"Trzeba podkreślić, że bardzo realną
możliwością jest to, iż szczepionki są zanieczyszczone
zwierzęcymi wirusami mogącymi spowodować poważne choroby w
późniejszym życiu (stwardnienie rozsiane, rak, białaczka itd).
Musimy zdawać sobie z tego sprawę niezależnie od tego czy
szczepienia działają czy nie."
Dr Jonas Salk,
odkrywca pierwszej szczepionki przeciwko polio (Science 4/4/77
Abstracts):
"Szczepionki zawierające żywe wirusy, na
przykład przeciwko grypie lub polio, mogą w każdym przypadku
powodować choroby przeciwko którym były podane."
Dr R. Mendelsohn:
"Według mojego przekonania, które
podzielają inni zawodowcy, jest w USA blisko 10.000
przypadków rocznie syndromu nagłej śmierci (SIDS), które są
powiązane z którymś ze szczepień rutynowo podawanym dzieciom."
Prof Chas Rauta, Universytet Perguia, Italy
, (New York Medical Journal, lipiec, 1899):
"Szczepienia są potwornym, nieślubnym
dzieckiem błędu i ignorancji, które nigdy nie powinny mieć
miejsca w higienie czy medycynie. Nie wierzcie w szczepienia -
ogólnoświatową iluzję, tę nienaukową praktykę, zabobon z
konsekwencjami mierzonymi łzami i cierpieniem bez końca..."
Prof. Walgen, Szwecja:
"Większość szczepień BCG
zastosowana w takich krajach jak Szwecja, nigdy nie chroniła
przeciwko chorobie w okresie dzieciństwa. Jednym słowem
szczepienia te były zbyteczne."
Prof. Thomas McKeown:
"W USA do tej pory nigdy nie
szczepiono przeciwko gruźlicy, a mimo to spadek zachorowań na
tę chorobę jest dokładnie taki sam jak w Anglii czy innych
krajach europejskich, w których masowo szczepionkę tę
stosowano."
W USA koszt jednej szczepionki DPT wzrósł z 11 centów w 1982
r. do 11,40 $ w 1987 r. Wytwórnie szczepionek musiały dołożyć
8$ do każdej szczepionki, żeby pokryć koszty odszkodowań,
jakie musieli płacić rodzicom dzieci, które doznały uszkodzeń
mózgu lub zmarły po tych szczepieniach. (The Vine,
Issue 7, Styczen 1994, Nambour, Qld)
Więcej na temat szczepień - materiał
w języku polskim
tutaj >>
Inne strony anglojęzyczne
ujawniające prawdę o szczepieniach - linki:
Vaccination
Information Internet Resources
Whale's Vaccine Website
NOWOTWORY - NATURALNE WSPOMAGANIE LECZENIA>>
NONI A RAK: WOJNA
NA POZIOMIE KOMÓRKOWYM>>
WSPOMAGANIE
LECZENIA:
RECEPTY
NATURALNE>>
NAJWAŻNIEJSZE NATURALNE PRODUKTY
CALIVITA DO WSPOMAGANIA LECZENIA BIAŁACZKI:
ZENTHONIC>>
OCEAN21>>
IMMUNAID>>
Więcej
na temat statystyk skuteczności wyleczeń za pomocą
klasycznych metod leczenia nowotworów
INNE CHOROBY , CZERNIAK

*UWAGA!!!
"Epidemiologia i
ewolucja kliniczna zakażeń grzybiczych u dzieci po
przeszczepieniu szpiku" -
dr Katarzyna Juszczak
"Celem pracy była analiza epidemiologiczna i kliniczna zakażeń
grzybicznych u dzieci po przeszczepieniu szpiku w oddziale
transplantacji Kliniki Hematologi i Chorób Rozrostowych Dzieci
we Wrocławiu w latach 1994-98. Badaniami objęto 75 dzieci w
wieku 20 m-cy do 19,5 lat, u których wykonano 78 przeszczepień
szpiku-62 autologicznych PBSCT/BMT i 16 allogenicznych z
powodu chorób rozrostowych układu krwiotwórczego i
limfatycznego oraz wyjściowo zaawansowanych stadiów guzów
litych (...)
Częstość zakażeń powierzchownych wyniosła 55,12%. Najczęstszą
lokalizacją tych zakażeń powodowanych głównie przez trzy
gatunki Candida: 63% C. albicans, 20% C. glabrata, 10% C.
crusei była śluzówka jamy ustnej i/lub dalszych odc. przewodu
pokarmowego. (...)
Ryzyko wystąpienia inwazyjnego zakażenia grzybiczego u
pacjentów po przeszczepieniu allogenicznym było prawie
dwukrotnie większe niż po przeszczepieniu autologicznym.
Pacjenci po przeszczepieniu szpiku
narażeni są na wysokie ryzyko wystąpienia potencjalnie
śmiertelnych inwazyjnych zakażeń grzybicznych.
Szerokie zastosowanie fluconazolu w profilaktyce
zakażeń grzybiczych może prowadzić do wzrostu częstości
występowania gatunków Candida crusei i Candida glabrata
opornych na fluconazol. Opracowanie nowych standartów
postępowania-zapobiegania, wczesnej diagnostyki i leczenia
powikłań grzybicznych u pacjentów z neutropenią powinno
być przedmiotem dalszych badań.
Promotor pracy -
prof. dr hab. Alicja Paulina Chybicka
Jednostka, w której wykonano pracę:
Akademia Medyczna im. Piastów Śląskich Wydział Lekarski
Kształcenia Podyplomowego Katedra i Klinika Transplantacji
Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Wrocław
dane - Badania naukowe (SYNABA II)
identyfikator rekordu: sn79763>>
|
|
|