Nałóg nikotynowy, alkoholowy, narkotykowy, picia kawy i ... dodatki chemiczne do żywności m.in. fosforany.

.
. .
1     2     3

Pewien starszy Pan nagle dowiedział się o swoim nowotworze płuc, a miał dodatkowo problemy z zatrzymaniem krążenia. Dawano mu nie więcej jak 1-2 miesiące życia. Ze względu na jego kiepski stan żaden szpital nie chciał się podjąć operacji, zastanawiano się również nad podawaniem chemii. Nasz pacjent i jego rodzina nie dali za wygraną i szybko zakupili odpowiednią ilość Polinesian Noni w połączeniu ze znakomitym Super Co Q10, podając ojcu maksymalne dawki lecznicze. Na ten czas nasz nałogowy pacjent zaprzestał palenia papierosów, picia mleka oraz zastosował ostrą dietę do swojej grupy krwi "A".
Już po kilku dniach kuracji zauważył, iż wcale nie ma ochoty na papierosa i może nie palić. To wcześniej było praktycznie niemożliwe. Po miesiącu czasu stan jego był na tak dobry, iż zrobiono potrzebną operację i szybko doszedł do siebie. Dodatkowo nie stwierdzono już śmiertelnego niebezpieczeństwa ze względu na wcześniejsze zatrzymanie krążenia. Zniknęły wszelkie niepokojące objawy, wysokie nadciśnienie wyciszyło się, a ciśnienie jest w normie. Nastąpiła ogromna poprawa. Rodzina pacjenta uwierzyła w moc działania suplementów i stwierdziła, iż zrobią teraz wszystko, aby ojca wyciągnąć z tych wszystkich chorób.

*   *   *

Jestem dumna mówiąc, że uwolniłam się od nikotyny i marihuany

Mam na imię Amanda, mieszkam w Queensland w Australii. Pracowałam w branży medycznej ponad 12 lat. Przez ostatnie 17 lat, byłam pełnoetatową palaczką nikotyny i niepełnoetatową palaczką marihuany. Około 18 miesięcy temu mój ojciec pokazał mojemu  partnerowi  i  mi  soku  noni.  Przeczytałam  że  sok  pomaga  w  walce  z  nałogami,  ale  byłam sceptyczna. Kontynuowałam  palenie  w  czasie  picia  30ml  soku  noni  dziennie.  Każdego  dnia  jednak  mówiłam  sobie że ten sok miał zatrzymać  moje  nałogi.  Bardzo  chciałam  zobaczyć  jaki  będzie  wynik  Ku  mojemu  zdumieniu  w  miarę  upływu miesięcy codziennego  picia  soku,  powoli  pojawiały  się  sytuacje które nie zdarzały się nigdy przedtem. Te sytuacje to zapominanie o robieniu  zapasów  papierosów  aby  starczały  na cały dzień  i  powoli  zaczęłam nie lubić smaku i zapachu tytoniu. Dzięki tym odczuciom  zdecydowałam  się  rzucić  palenie  od stycznia 2002  i pójść na całość, tzn. nie tylko nikotynę, ale także marihuanę. Usłyszałam, że kiedy się rzuca palenie, zwykle trzeba zmienić pewne przyzwyczajenia by w tym pomóc sobie. Przygotowałam się  przed  1 stycznia 2002  że  zmienię  niektóre  przyzwyczajenia. Tamtego ranka pierwszego stycznia 2002, zrobiłam  sobie pierwszą  próbę  i  poszłam  posiedzieć  przed  moją zmianą w pracy z moimi kolegami którzy palili. Siedziałam rozmawiając i czując  zapach,  ale  ku  mojemu  zdumieniu  nie  czułam pragnienia zapalenia czegokolwiek. Spędzałam całe dnie przechodząc przez  pokoje, w  których  pracuję  czując zapach dymu i nadal mnie nie ciągnęło.  Nie musiałam zmienić żadnego nawyku i nie miałam  żadnych  „efektów ubocznych”, ponieważ sok noni jest całkowicie naturalny.  Nie miałam żadnych huśtawek nastroju i nie przybrałam na wadze dzięki temu sokowi. Nie odczuwałam żadnej potrzeby zastąpienia nałogu czymkolwiek innym. Jestem  wdzięczna  mojemu  ojcu  za wprowadzenie mnie i mojego partnera do korzystania z tego cudownego soku nie tylko z powodu  mojego  zdrowia  ale  też  mojego  powodzenia  w przyszłości z moimi dziećmi, rodziną i przyjaciółmi. Jestem dumna mówiąc że uwolniłam się od nikotyny i marihuany. 
Amanda E.,
AUSTRALIA  październik 2002 

 "Mleczny" nałóg 

 

.1     2     3

Wyślij link do Noni znajomemu/znajomej