|
|
.
Pan
Adam (wiek 83 lata) pół roku temu otrzymał "wyrok" - złe
rokowania z rozpoznaniem nowotwór płuc. Od 5 miesięcy stosuje Polinesian
Noni w dawce leczniczej, do tego
Super Co Q10
trzy razy dziennie oraz
Smokerade. Obecnie nie zanotowano żadnych przerzutów
ani innych zmian, natomiast Pan Adam wspaniale znosie chemioterapie
i ma przy tym dobre wyniki i samopoczucie.
(z
osobistych doświadczeń Alicji Maksym - Menedżer CV/CF z Łodzi)
*
* *
W
innych dwóch przypadkach Polinesian Noni w wyraźny sposób
poprawiło samopoczucie i witalność u osób z nowotworem płuc.
Kiedy starszy Pan po dłuższym leczeniu zupełnie innej przypadłości
dowiedział się, iż właściwie jest to problem z nowotworem płuc,
rodzina natychmiast podała mu Polinesian Noni oraz kilka
innych produktów wspomagających z firmy CaliVita. Wcześniej jednak dwa rzeszowskie szpitale nie
chciały już podjąć się leczenia pacjenta, z uwagi na zły stan
zdrowia i poważne problemy z krążeniem. Po miesiącu
kuracji Polinesian Noni (1 butelka na tydzień) oraz Super Co Q10 i
innymi produktami wspomagającymi CaliVita. Jego dużo lepsze samopoczucie było bardzo
wyraźne. Rodzina poszukała innego szpitala, gdzie po
zrobieniu wszelkich niezbędnych badań, pacjenta zakwalifikowano na
operację jako stan... bardzo dobry. Nie było problemu z krążeniem,
operacja przebiegła dobrze, a sam pacjent szybko wrócił do
zdrowia. Oczywiście wciąż stosuje Polinesian Noni - czuje
się z nim bezpiecznie.
Druga osoba była w ciężkim stanie poddana operacji, jednak
wszystko było już tak zajęte, iż onkolodzy zdecydowali nic nie
wycinać i zamknąć organizm z powrotem. Rodzina dowiedziała się
o Polinesian Noni. Od razu zaczęto podawać dawkę 3 miarki
dziennie. Z dnia na dzień wyraźnie poprawiało się samopoczucie u
chorej, a ona sama miała coraz więcej sił do walki z chorobą.
(z
osobistych doświadczeń autorów serwisu)
*
* *
"Mój
dziadek ma 84 lata. Całe życie był zdrowy, mimo swojego wieku
pracował w ogródku, jeździł na rowerze. W październiku 2003 roku
nagle poczuł straszny ból w klatce piersiowej. Gdy poszliśmy z nim
do lekarza, ten go natychmiast skierował do szpitala. W szpitalu
ściągnęli mu 3 litry wody z płuc. Okazało się że ma raka lewego
płuca. Lekarze powiedzieli że dziadek nie dożyje do Bożego
Narodzenia – nie dawali mu żadnych szans. Chcieli go skierować na
chemioterapię, ale dziadek stwierdził, że jak ma dwa miesiące życia
to woli umrzeć w domu i nie chce chemioterapii. Jak się
dowiedzieliśmy od tych lekarzy - przyczyną raka była praca dziadka
przy
azbeście (przyp. red. zobacz
więcej na ten temat>>>), którą wykonywał wiele lat temu i ten
azbest ulokował mu
się w lewym płucu. Powiedzieli nam że wszystkie metale można
wypłukać z organizmu, ale azbestu nie da rady – nie ma sposobu.
Przypomnieliśmy sobie że nasza znajoma miała do czynienia z sokiem
Noni, więc jeśli już nie ma dla dziadka ratunku, to można spróbować
soku Noni.
Dowiedzieliśmy się o kuracji na beznadziejne przypadki i
dziadek zaczął ją stosować.
Kuracja ta polega na tym, że przez pierwsze cztery dni pije
się dziennie po jednym litrze soku Noni, następne cztery dni
po pół litra soku a następnie sukcesywnie zmniejsza się dawkę.
Dziadek
zarejestrowany był w Instytucie który się zajmuje ludźmi chorymi z
powodu zanieczyszczenia organizmu azbestem. Po dwóch miesiącach
lekarze stwierdzili z wyników badań, że nastąpiła pozytywna zmiana.
Spytali nas czy my coś robimy, ale nie przyznaliśmy się żeby nas nie
wyśmiali i żeby nie stwierdzili, ze skoro jesteśmy tacy mądrzy to po
co przychodzimy do nich. Chodziliśmy regularnie co 6 tygodni do
kontroli, Boże Narodzenie już dawno minęło, i za każdym razem
lekarze zauważali coraz lepszy stan zdrowia dziadka. Po pół roku
lekarze powiedzieli nam, że jest niemożliwe że my nic nie robimy, bo
takiego przypadku jeszcze nie mieli. Do tej pory wszyscy z pacjenci
tego Instytutu z „po-azbestowymi” chorobami albo się poruszali na
wózkach inwalidzkich, albo byli skazani na ciągłe leżenie w szpitalu
z podłączeniem do kroplówek. Mają tak straszne bóle że żaden pacjent
nie jest w stanie ich wytrzymać – muszą być pod ciągłym działaniem
morfiny. Dziadek morfiny nie musi zażywać, jeździ na rowerze,
pracuje w ogrodzie. Ostatnio podczas badań lekarze nam pokazali na
ekranie, że ten rak się otorbielił i się nie rozprzestrzenia.
Lekarze nie chcieli nam uwierzyć że nic nie robimy bo taki przypadek
jest niemożliwy, ale jeśli już cos robimy to mamy to robić nadal.
Stwierdziliśmy że to jest CUD NONI." Małgorzata S., 18 września
2004
Do powyższej kuracji
warto dodać skoncentrowany tlen stabilizowany
OxyMax ,
Super Coenzym Q10,
Smokerade oraz
OCEAN21 -
idealny do usuwania
solwentów takich jak
azbest oraz do stosowania we wszelkich problemach z płucami
czy całym układem oddechowym.
*
* *
U
mojego męża zdiagnozowano raka płuc , który rozciągał się aż do
wątroby. Zaczął branie noni zaraz po diagnozie na początku lipca.
Jest wiele osób które modlą się o niego. Miał jedną chemoterapię 16
lipca 2003. Później był u lekarza 4 sierpnia 2003. Doktor był
zaskoczony ponieważ jest tlen w części płuca tam gdzie jest guz.
Pytałam doktora o guz w jego węźle chłonnym. Szukał, szukał, ale nie
mógł znaleźć. Powiedział nam żeby kontynuować to co robimy.
Bonnie M., USA 6 sierpnia 2003
*
* *
Sent: Thursday, July 05, 2007 6:32 PM
... Ostatnio nasz domowy kot, który nie wychodzi na zewnątrz
zachorował na zapalenie płuc. Dostał od lekarza antybiotyk,
ale nie chciał jeść i
strasznie schudł. Choroba wywołana była prawdopodobnie powikłaniami
po kastracji. Pomyślałam żeby podać mu w strzykawce noni. Rezultaty
okazały się wspaniałe. Już na drugi dzień zaczął jeść i reagował na
otoczenie i nie rzęził. Podajemy mu już 5 dzień i jest coraz lepiej.
Polinesian Noni
to doskonałe lekarstwo... Adriana J.., Świnoujście 2007
*
* *
W
lutym 1995 w czasie kontroli bieżącej po prześwietleniu
klatki piersiowej wykryto, że mam guza w prawym płucu.
Następnych kilka testów i prześwietleń wykazało że mam raka.
Był nie operacyjny, ponieważ rozciągał się aż do węzłów chłonnych.
Rak był bardzo poważny z bardzo małą szansą przeżycia. Był
to drobnokomórkowy rak płuc. Poczułam się tak, jakby
wydano na mnie wyrok śmierci. Onkolog powiedział mi że mam 2 do 5%
szansy przeżycia, odpowiedziałam mu że potrzebuję wykorzystać
tylko 1%.
Miałam kłopot co do podjęcia decyzji czy wybrać promieniowanie i
chemoterapię czy leczenie holistyczne. Zdecydowałam się robić jedno
i drugie. Zasugerowano mi, że mam wykonać dwadzieścia promieniowań
mojego mózgu. Było to profilaktyką aby nie było przerzutów raka do
mózgu. Rak drobnokomórkowy jeżeli robił przerzuty, miał tendencję
iść do mózgu albo wątroby. Mózg nie może być leczony chemoterapią
więc radiacja była jedynym sposobem.
W 1997 r. miałam atak serca i zabrano mnie do London w Ontario.
Tutaj, podczas analizy mojego zdjęcia rtg naczyń, pokazano mi
tętniaka na aorcie poniżej pępka. Bardzo się bałam.
W 1998 mój bardzo dobry przyjaciel poinformował mnie o noni. Na
niego sok zadziałał z cudownym wynikiem. Po spróbowaniu noni
zauważyłam , że powiększyłam energię i że poczułam się lepiej. Joe
miał raka okrężnicy i po operacji zdecydował się by nie mieć
radiacji ani chemoterapii i leczył się tylko noni.
Kilka miesięcy temu skierowano mnie do specjalisty naczyniowego by
zbadać mojego tętniaka. Ten doktor powiedział mi że nigdy nie
słyszał o kimś kto przeżył więcej niż pięć lat mając
drobnokomórkowego raka płuca. Z głębi serca powiedziałam mu że daję
wiarę w działanie noni. On nigdy nie słyszał o noni, jednak był
zainteresowany posłuchaniem czegoś, co pomogło chorej na
drobnokomórkowego raka utrzymać się przy życiu przez siedem lat!
Zostawiłam mu kilka książek na temat działania noni. Gdy wychodziłam
z jego gabinetu powiedział, "Prawdopodobnie to noni jest przyczyną
tego że tętniak nie zmienił się.”
Ja dzięki Bogu, noni, mojemu mężowi, mojej rodzinie i przyjaciołom
mogłam obchodzić w zeszłym miesiącu ósmą rocznicę uwolnienia od
raka. Wszystko zaczęło się od rutynowej kontroli lekarskiej . Nie
czułam się chorą, czy mającą jakieś problemy. To szokuje co może
zdarzać się w naszych ciałach a czego nie jesteśmy świadomi. Moja
teoria: "Miarka 30ml noni zadziała lepiej niż kilogram kuracji”
PS: Ostatnio byłam na kontroli w Klinice Onkologicznej. Onkolog
powiedział, że jeżeli miałby nowego pacjenta dzisiaj z moją ówczesną
diagnozą, przygotowywałby od razu salę pooperacyjną. Powiedział że
chce mnie zobaczyć ponownie za rok. Nazwał mnie "Panią Cudu".
Shirley G., Kanada 30 marca
2003
*
* *
Pan
Marian z racji swojego zawodu (majster na budowie), często lubił
napić się alkoholu, nie stronił też od papierosów. Jesienią 2001 r.
poczuł się gorzej. Badania wykazały poważne zmiany nowotworowe w
płucach, a lekarz zaproponował operację. Jego żona od dawna już
stosowała produkty CaliVita na swoje problemy (również nowotworowe) i zareagowała
natychmiast. Poszła duża dawka
Sharc Aid oraz Smokerade,
Super Coenzym Q10,
Vitamin E w dużych dawkach,
Beta Caroten 25
000j.m. i oczywiście C1000. Samopoczucie Mariana
było dobre, ale kiedy czuł się lepiej, wciąż niepokornie
podpalał papierosy w skryciu. Na wiosnę 2002 kuracja
Sharc Aid
zastąpiona została definitywnie Polinesian Noni. W chwili
obecnej po dwóch latach terapii i utrzymywaniu profilaktyki, Pan
Marian wciąż żyje, czuje się bardzo dobrze, ku przerażeniu żony
wciąż podpala papierosy w skryciu i czasem korzysta z alkoholu, a o operacji nie ma w ogóle
mowy.
(z
osobistych doświadczeń autorów serwisu marzec 2003)
Przez kolejny rok
wyniki były bardzo dobre. Ponieważ w sprzedaży w Polsce pojawiło się
wiele różnych produktów z owocu NONI, w styczniu 2004, Pan Marian w
ramach oszczędności zrezygnował z liofilizowanego NONI i kupił
połowę tańszy produkt zachęcając się obecnością w jego nazwie słowa
NONI....
Produkt ten produkowała jedna z polskich firm (rzekomo na licencji
angielskiej). Należy przypomnieć tu, iż Pan Marian dalej nie dbał o
siebie, palił papierosy i popijał sobie alkohol, odżywiał się bez
zasad zdrowego żywienia. Tanie noni zastępcze Pan Marian stosował
przez 3 miesiące, po czym zaczął czuć się coraz gorzej. W czwartym
miesiącu stosowania podróbki, Pan Marian czuł się już bardzo źle i
trafił do szpitala. Wyniki badań wykazały, iż nastąpił drastyczny
nawrót choroby, który postępował bardzo szybko. Po tych
doświadczeniach na Panie Marianie, rodzina postanowiła wrócić do
oryginalnego "żywego" soku z owocu NONI, ale i tak było już zbyt
późno. Pan Marian w ciągu 2 tygodni zmarł.
Ważne jest aby każdy potrzebujący soku z owocu NONI uświadomił
sobie, jak ważna jest wysoka jakość produktu i co oznacza tańszy
produkt zastępczy. Przecież poprzez niszczącą biologicznie czynne
składniki energetyczne owocu technologię pasteryzacji oraz często
zbyt silne rozcieńczenie składników z innymi owocami (stąd niższa
cena), sok noni pozbawiony jest najcenniejszych składników
biologicznie czynnych, tak ważnych w ratowaniu zdrowia, a niekiedy
życia ludzkiego.
(z
osobistych doświadczeń autorów serwisu maj 2004)
*
* *
Jeden
z naszych znajomych z innej miejscowości zadzwonił do nas około dwa
miesiące po rozpoczęciu picia soku noni. Przeszedł chemioterapię i
był podniecony informując nas, że jeden z guzów raka w jego płucu
zmniejszył się. Czuje się nieco lepiej i wierzy że to z powodu picia
soku noni. Diane B., Kanada
30.01. 2000
*
* *
Latem
1999 mój brat był na wycieczce w Szwajcarii. Tam poczuł po raz
pierwszy bóle w klatce piersiowej i zadyszkę. Jego doktor skierował
go do Asklepiose Clinic w Gauting. Rozpoznano u niego zapalenie
opłucnej (rak płuca) i około 4,5 litra wody usunięto z jego
płuc. Brat był w bardzo złym stanie. Chemioterapia nie
była prowadzona ponieważ na ten typ raka jest nieefektywny w 95%.
Brat pozostawał w klinice, był leczony przez onkologów w Augsburgu.
W styczniu 2000 odwiedziłem ośrodek, który oferował porady na
uzupełnienie diety. Oni polecali komórkowe pożywienie, aminokwasy,
witaminy a także sok noni. Dwa lata wcześniej miałem operację
by-passa i jeszcze nie czułem się całkiem dobrze. Po piciu soku i
witamin, poczułem się w krótkim czasie znacznie lepiej. W lutym
poleciłem sok noni mojemu bratu. Zaczął lepiej spać i ucisk guza
znacznie się zmniejszył. Onkolodzy po wynikach badania krwi
potwierdzali polepszanie się jego stanu.
W kwietniu był ponownie diagnozowany. Wówczas od początku maja
zaczął pić sześć kieliszków soku noni dziennie. Litr soku
wystarczał mu wtedy na tydzień. Nieco później przytył pięć
kilogramów i jego system immunologiczny ustabilizował się, guz
kurczył się a nie rozrastał. Brat czuł się o tyle lepiej, że mógł
spędzić tydzień nad Morzem Północnym w lipcu i cztery dni w Graubünden w sierpniu. Dzisiaj (17 sierpnia 2000) miał badania,
które wskazały, że wszystko się ustabilizowało i polepszyło. To
kompletne zaskoczenie dla lekarzy. Bardzo dziękuję ośrodkowi porad ,
także w imieniu mojego brata Hermana, że mamy ten produkt.
Johann
J. D., Niemcy 17 sierpnia 2000
*
* *
"Jeśli chwalisz coś czego nie rozumiesz, to jest to błąd, ale
gorszą rzeczą jest potępianie tego"
- Leonardo da Vinci
 Moje
zainteresowanie się naturalnymi składnikami diety, wyniknęło stąd,
iż musiałam
zadbać o stan swojego zdrowia z powodu zaparć ciągnących się od lat
i innych dolegliwości. Kiedy dowiedziałam się że mam nowotwór złośliwy piersi,
pilnie rozpoczęłam kurację większymi dawkami sokiem noni. Piłam 2 x
dziennie po 2 miarki
Polinesian NONI. Miałam także
kamienie w pęcherzu żółciowym prawdopodobnie spowodowane blokadą
cholesterolu w wątrobie i złym wydalaniem soli żółciowych w jelicie. Wszystko przez
te wieloletnie zaparcia. Dowiedziałam się, że na 10 kobiet z z guzem
piersi, aż 9 miało wcześniej różne problemy jelita. Byłam
statystyczną jedną z dziewięciu kobiet w podobnej sytuacji.
Zaproponowano mi na zaparcia kaktus opuncji -
Nopalin, który pomógł mi
odblokować jelito i
wątrobę. Od
kiedy stosowałam Nopalin oraz rozpoczęłam picie soku noni,
natychmiast poczułam poprawę stanu zdrowotnego w całym organizmie.
Moja wątroba jest zdrowsza, zniknęły po 2 miesiącach zaparcia,
a ja czuję się znacznie lepiej. Ruszył upragniony proces
oczyszczania organizmu i zwiększyła się moja nadzieja na
zdrowie.
Kiedy do codziennej diety dodałam
ZENTHONIC - bogactwo ochronnych przeciwnowotworowych
antyoksydantów, poczułam, iż zmniejszyła się moja chroniczna
depresja oraz przygnębienie z powodu choroby i wieloletnich problemów
ze zdrowiem. Zenthonic posiada ogrom energii słońca, bo składa
się z indyjskiego
mangostan i wielu koncentratów owoców. Lepiej się
czuję. Mam teraz dużo energii, aby w pełni wyzdrowieć.
Czasami wracam do myśli, że mogłabym dziś być
bardzo chorą osobą, jakie obserwuję w około siebie po klasycznych
terapiach, bez naturalnego wspomagania organizmu. Gdybym posłuchała
rad swojego lekarza byłabym wśród tej grupy, a może już by mnie nie
było po licznych chemioterapiach i kolejnych przerzutach?
Przecież kiedy pokazałam lekarzowi te naturalne produkty z myślą, że
mi pomoże i z wielką w niego nadzieją,
lekarz onkolog skwitował te naturalne i nieszkodliwe specyfiki, bo zapewne
nigdy nie uczono go na temat naturalnego wspomaganiu organizmu -
nie oglądając dokładnie, nie czytając składu, skwitował jednym zdaniem: "złodzieje żerują
na ludzkim nieszczęściu".
Lekarz z pewnością nie miał żadnej wiedzy na temat soku NONI i
innych naturalnych składników. Pewnie nie korzystał od dawna z wielu
konferencji medycznych na świecie, gdzie mówi się na temat
najnowszych metod leczenia- naturalnych, na temat podstaw choroby
jakimi są grzyby i inne pasożyty np. przywry. Nie umiał skorzystać z
dobrodziejstw naturalny i nie rozumiał jak można to stosować, bo nie
miał wiedzy na ten temat. Zachował się tak, jak o tego typu
wszystkowiedzących ludziach, pisał kiedyś Johann W von Goethe -
" Czego człowiek nie rozumie, tym nie włada".
Nie posłuchałam go
bo, dla mnie, okazał się on niedouczonym
przeciętniakiem i nie stanowił żadnego autorytetu takiego, jak np.
prof. Valeria Szedlak-Vadocz, której
materiały naukowe pt.
"Noni - indiańska morwa", miałam
przyjemność wcześniej przeczytać. Przekonała mnie również książka
Pana Jacka Skarbka pt. "Owoc noni".
Zmieniłam szybko lekarza konsultanta potrzebnego mi tylko do
okresowych badań. Nigdy nie pokazywałam mu, że biorę jakiekolwiek
naturalne produkty wspomagające leczenie i ratujące moje zdrowie. Do
dziś często zastanawiam się, dlaczego pewne medyczne prawdy, mimo że
są udowodnione ponad wszelką wątpliwość, tak długo muszą czekać na
akceptację zarówno przez świat medyczny, jak i ogół społeczeństwa?
Urszula.N, kwiecień 2006
*
* *
To warto wiedzieć!
Chlamydioza układu oddechowego może być przyczyną:
zapalenie płuc, oskrzeli lub zatok. Czynnik etiologiczny
to 10% przypadków zapalenie płuc.
 |
Mogą też wystąpić schorzenia naczyń z chorobą wieńcową włącznie.
Chlamydia uszkadza bowiem śródbłonek naczyniowy, powoduje
zapalenie naczyń, sprzyja wykrzepianiu włóknika i może inicjować
proces miażdżycowy (w ogniskach miażdżycowych znaleziono tę
bakterię).
W kwietniu 1996 roku, naukowcy badając w szpitalach
Jochanesburga chorych, stwierdzono, iż u 94% chorych u których
wystąpił zawał, była obecna
Chlamydia Trahomatis>>. Naukowcy zwrócili uwagę na
niezwykłą prawidłowość: z 80 badanych u 75 we krwi była
znaleziona bakteria
Chlamidia Trahomatis - czynnik pobudzający chlamydiozę.
Zaistniało przypuszczenie, że jest to zdarzenie nieprzypadkowe.
Następne badania prowadzone w ciągu roku pokazały, że chlamydię
naprawdę niszczą ścianki tętnicy i prowadzą do zawału. |
Chlamydia pneumoniae>> podejrzewana jest o
udział w patogenezie choroby wieńcowej, astmie, chorobie
Alzheimera, zapalenie wsierdzia, a nawet miażdżycy. Z wieloletnich obserwacji
wynika, że osoby zainfekowane tym drobnoustrojem częściej niż
inne przechodzą zawał serca, udar mózgu i cierpią na
nadciśnienie.
Onkowirusy -
>>
NONI A RAK: WOJNA
NA POZIOMIE KOMÓRKOWYM>>
WSPOMAGANIE
LECZENIA:
RECEPTY
NATURALNE>>
Więcej
na temat statystyk skuteczności wyleczeń za pomocą
klasycznych metod leczenia nowotworów
| |
Informacje
umieszczane na tej stronie służą wyłącznie do celów
edukacyjnych, a nie do stawiania diagnozy, rozpoznawania czy
sugerowania sposobów traktowania różnych chorób. Stan zdrowia i
wszelkie jego zaburzenia winny być konsultowane z właściwymi
służbami medycznymi. Nie jest celem autora tego serwisu
udzielanie medycznych rad, zalecanie środków bądź branie
odpowiedzialności za osoby, które zdecydują się stosowania
wspomagających środków naturalnych czy diety. |
|
Zadaj pytanie
tutaj>>>
LISTA CHORÓB
- WIĘCEJ>>> |
|