|
Rozdział:
"Zapotrzebowanie człowieka na białka i aminokwasy"
- fragmenty
Okazuje
się, iż w jelitach każdego człowieka zamieszkuje kilka odmian
drobnoustrojów, które z tlenku azotu rozpuszczonego w
sokach trawiennych produkują białko. Jeżeli zaspokoimy
potrzeby tych drobnoustrojów, są one w stanie nas "wykarmić".
Ten niezwykły eksperyment przeprowadziła sama natura.
W takim przypadku nawet "niejadki" i ludzie w
rekonwalescencji oraz z brakiem apetytu spowodowanym chorobą lub
inną sytuacją, stosując Polinesian Noni otrzymują
od natury dużo odżywczych białek roślinnych zawartych w Polinesian
Noni (dotyczy to wyłącznie nie pasteryzowanego Noni).
Dodatkowo w razie deficytu, organizm może wyprodukować je sam w
jelitach, pod warunkiem odpowiedniej ilości właściwej flory
bakteryjnej.
Proces ten sprzyja w problemie z dłuższym brakiem apetytu (po
stosowaniu kuracji antybiotykami, lekami lub po chemioterapii), również
wspomaga odchudzanie organizmu bez ryzyka "zagłodzenia
go" poprzez drastyczne diety.
Bogactwo w tlenek
azotu, ogrom białek roślinnych oraz naturalną witaminę C jakie
zawiera Polinesian Noni, prawdopodobnie sprawia, iż
nasz organizm również może uczestniczyć w podobnym procesie.
Należy pamiętać o równowadze, jaka musi zachodzić między
białkiem, a witaminą C: na każdy gram białka - 1 gram
naturalnej witaminy C (np. C1000). Jeżeli nie ma równowagi w
tym kierunku, zostanie przyswojone tylko tyle białka, na ile
starcza witaminy C w organizmie. Pozostała część białka gnije i
idzie na pokarm patogennej mikroflory.
Z
Polinesian Noni nie mamy takiego problemu, gdyż
zawarte w niej naturalne (nie pasteryzowane) składniki: białka,
witaminy oraz wiele innych, znajdują się tam w idealnie
wystarczającej ilości do tego, aby skutecznie zapobiegać wszelkim
naszym dolegliwościom i patologiom.
|
|
|